„Stop Hejterom!”

SZKOLNY ZESPÓŁ D/S. BEZPIECZEŃSTWA MÓWI: STOP HEJTEROM! 

  1. Wolność słowa – prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych.

Wolność słowa gwarantowana jest przez polską konstytucję i uznawana, jako standard norm cywilizacyjnych, ale nie jest bezwarunkowa. Wolność słowa nie jest wolnością absolutną. Jej ograniczeniem jest m. in. obrażanie czy znieważanie innych ludzi. Każdy obywatel ma prawo wyrazić swoją opinię na temat rządzących, przedstawić argumenty merytoryczne. Karze podlega natomiast osoba, która zastępuje takie argumenty zniewagami, narusza prawo do krytyki pod względem formy, czyli czyni to w sposób obraźliwy, poniżający.

  1. Hate, czyli nienawiść. Hejt – to obrażanie, znieważanie innych w Internecie. Wyrażany jest głównie poprzez tekst, ale również grafikę i filmy.

Obraźliwe komentarze to realny problem, z którym nie wszędzie udaje się skutecznie walczyć. Bardzo dużo zależy od osób, które są świadkami hejtu. Poprzez reagowanie mogą mieć realny wpływ na kulturę w Internecie.

Hejterzy to często osoby, które szukają uznania i docenienia. Hejtując bardzo łatwo ściągnąć na siebie uwagę. Jednak ktoś, kto obraża, ośmiesza innych, nie wzbudza zaufania. Ponadto hejt wynika ze słabości hejtera.  Hejt tak naprawdę dotyczy samego hejtera, a nie osoby obrażanej. Hejt – to jedna z form cyberprzemocy. Hejter nie widzi krzywdy, którą wyrządza odbiorcy, często więc nie zdaje sobie sprawy jak bardzo raniące mogą być jego słowa czy zachowania.

  1. Co powinien zrobić świadek obrażania w Internecie, a czego nie powinien robić?
  • zgłosić do administratora, skorzystać z narzędzi dostarczonych przez twórcę serwisu,
  • stanąć po stronie osoby obrażanej wyrażając swoją opinię poprzez komentarz,
  • wesprzeć ofiarę, napisać do ofiary,
  • nie udostępniać obraźliwych komentarzy,
  • nie lajkować obraźliwych komentarzy,
  • stanąć w obronie ofiary.

Jeśli twój znajomy hejtuje – zastanów się: „…skoro innym to robi, może podobnie zachować się wobec mnie?”